Dziś święta dla wielu nie mają już takiej magii jak kiedyś, ale czy one mają w sobie jakąś magie w ogóle ? Święta to czas bycia z bliskimi, który w wielu domach uległ przez lata najprawdopodobniej wielu zawirowaniom. Brak pracy i stres o nią po jej bardzo duża ilość i brak możliwości przebywania z innymi członkami rodziny. Zarówno jedno jak i drugie zabija dobrą atmosferę – świąteczną. Zarówno brak pieniędzy który potęguje lęk o jutro, zaspokajanie najważniejszych potrzeb życiowych które oceniam jako szablon ludzi żyjących w latach 90tych. To mogło jednak w dużej mierze zjednoczyć rodzinie w skromnym przebywaniu razem ale byciu ze sobą.
Obecnie brak ludzi wywołany rozwodami, nieumiejętnym dobraniem drugiej połówki, rożnymi oczekiwaniami często zostawia nas samych sobie. Samotnych. Nieobecnych.